Przejdź do treści

Prawo drogowe

Grand Prix na żużlu: Bartosz Zmarzlik vs Artiom Łaguta. W sobotę kolejna część batalii o mistrzostwo świata na torze w Vojens

2 min czytania

Grand Prix na żużlu. Bartosz Zmarzlik i Artiom Łaguta w najbliższą sobotę (tj. 11 września) na torze w Vojens będą rywalizować o indywidualne mistrzostwo świata. Obecnie liderem cyklu Speedway GP jest Polak, który do tej pory zgromadził 139 punktów. Zaledwie oczko mniej ma Rosjanin. Reszta stawki nie liczy się już w walce o najwyższy laur.

Za plecami tego duetu Fredrik Lindgren powalczy z Emilem Sajfutdinowem o trzecie miejsce w tabeli SGP. Piąty w klasyfikacji jest Maciej Janowski. Start jutrzejszych zawodów zaplanowano na godzinę 19.00.

Grand Prix na żużlu: Zmarzlik i Łaguta dominują w tegorocznym cyklu

Polak i Rosjanin zdecydowanie dystansują resztę stawki. Obydwaj żużlowcy w tym sezonie tylko po dwa razy nie znaleźli się na podium Grand Prix. Zmarzlikowi nie udały się obie rundy w Pradze, natomiast Łaguty na pudle zabrakło jedynie podczas zawodów w Pradze i Lublinie. W sumie duet Zmarzlik - Łaguta zdominował cykl zwyciężając w sumie siedem z dotychczasowych ośmiu rund. Jedynie Maciej Janowski potrafił zapobiec całkowitej hegemonii będąc najlepszy na inauguracyjnych zawodach na praskiej Markecie. Nic dziwnego zatem, że tylko oni liczą się w walce o końcowy triumf. Regularność w speedwayu jest bardzo ważna, szczególnie przy obecnej punktacji.

Po pierwszym w historii Grand Prix w Togliatti czołówka klasyfikacji jest bardzo wyrównana.

Grand Prix na żużlu: Zmarzlik i Łaguta znają smak zwycięstwa w Vojens

Zarówno Zmarzlik jak i Łaguta zwyciężali na torze zlokalizowanym w gminie Haderslev. 26-latek był tam najlepszy dwa lata temu. Wiktoria ta była o tyle ważna, gdyż został odniesiona na domowym torze Leona Madsena, z którym wówczas walczył o swoje pierwsze mistrzostwo świata. 30-latek także zna smak zwycięstwa w Vojens, aczkolwiek w przeciwieństwie do Zmarzlika, wygrana ta nie została odniesiona w ramach cyklu Speedway GP, a SGP Challange.

Jak będzie tym razem? Trzymamy kciuki za naszego reprezentanta, choć rywalizacja będzie niebywale zacięta. My mamy nadzieję, że jutrzejsze zawody dostarczą nam tylu emocji i przyniesie podobny rezultat, tak jak to ma miejsce na poniższym nagraniu.

Zawodnik ścigał Artema Lagutę aż do mety, zdobywając drugie z rzędu zwycięstwo we Wrocławiu.

Powiązane poradniki

Więcej w dziale: Prawo drogowe

Cały dział