Grand Prix Turcji: Valtteri Bottas odnosi zwycięstwo na Istanbul Park. Lewis Hamilton dopiero piąty
Grand Prix Turcji. Valtteri Bottas był najlepszy we wczorajszym wyścigu rozegranym na torze Istanbul Park. Podium uzupełnił duet Red Bulla. Drugi był Max Verstappen przed Sergio Perezem. Dopiero na piątym miejscu zmagania ukończył Lewis Hamilton co kosztowało Brytyjczyka utratę prowadzenia w klasyfikacji generalnej kierowców.
Wyścig był rozgrywany na mokrej nawierzchni przez co kierowcy ścigali się na oponach przejściowych. Co ciekawe Esteban Ocon cały dystans przejechał bez wizyty w alei serwisowej.
Grand Prix Turcji: Bottas broni pierwszej pozycji na starcie, kolizja Alonso z Gaslym
Początek wyścigu nie przyniósł dużych przetasowań w stawce. Bottas pewnie utrzymał prowadzenie, natomiast za nim znajdowali się Verstappen i Leclerc. Na uwagę zasługuje start z piątego pola Alonso, jednak na dojeździe do pierwszego zakrętu Hiszpan zrównał się z Pierre’em Gaslym co doprowadziło ostatecznie do kolizji między zawodnikami. Bolid Alpine obrócił się i wyleciał z toru przez co dwukrotny mistrz świata spadł w dół klasyfikacji. Pierwsze okrążenia nie były najłatwiejsze dla Lewisa Hamiltona. Obrońca tytułu wyruszył do wyścgu z 11. miejsca i nie mógł wyprzedzić Yukiego Tsunody z Alphy Tauri. 36-latek był co prawda najszybszy w sobotniej czasówce, aczkolwiek wymiana silnika spalinowego poskutkowała cofnięciem kierowcy Mercedesa o dziesięć pozycji na polach startowych.
Grand Prix Turcji: Bottas powiększa przewagę, Hamilton pnie się w górę stawki
Bottas spokojnie umacniał się na pozycji lidera. Zdecydowanie więcej pracy miał jego zespołowy partner. Po uporaniu się z Tsunodą, Hamilton bez problemu wyprzedził kolejno: Strolla, Norrisa i Galsy’ego. W tym samym czasie startujący z ostatniej linii Carlos Sainz meldował się już w punktowanej strefie.
Grand Prix Turcji: ryzyko Vettela, Leclerc i Hamilton zwlekają ze zmianą ogumienia
Na 37. okrążeniu rozpoczęły się masowe zjazdy do alei serwisowej, którą zapoczątkował Max Verstappen. Pit-stop Holendra był bardzo dobry i trwał zaledwie 2,1 sekundy. Na podobny krok zdecydowali się: Bottas, Perez, Gasly, Norris czy Sainz. Zaryzykował z kolei Sebastian Vettel. Kierowcy Aston Martina założono komplet pośrednich mieszanek. Niestety ryzyko nie opłaciło się i Niemiec na następnym kółku ponownie zameldował się u swoich mechaników powracając do pośrednich opon. Ogumienia nadal nie zmienili Esteban Ocon, Charles Leclerc i Lewis Hamilton. Francuz ostatecznie dojechał do mety bez zmiany kół. Inaczej było w przypadku dwóch pozostałych zawodników. Monakijczyk zjechał do pit-lane na 47. okrążeniu, zaś Brytyjczyk zrobił to dopiero na 51. kółku. Siedmiokrotny mistrz świata wrócił na tor na piątym miejscu i na takiej pozycji ukończył zmagania.
Grand Prix Turcji: Bottas wygrywa po rocznej przerwie, Vestappen powraca na fotel lidera
Pierwszy linię mety przekroczył Valtteri Bottas, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w F1 od ubiegłorocznego GP Rosji. Na podium znaleźli się również Max Verstappen i Sergio Perez. Za ich plecami uplasowali się Charles Leclerc i Lewis Hamilton. Punktowaną dziesiątkę uzupełnili: Gasly, Norris, Sainz, Stroll i Ocon. Takie wyniki przyczyniły się do zmian w tabeli mistrzostw. Holender został ponownie liderem w klasyfikacji kierowców wyprzedzając Hamiltona o sześć oczek.
Najbliższy weekend wyścigowy zaplanowano na torze Circuit of the Americas w Stanach Zjednoczonych w dniach 22-24 października.